Wśród górskiego pejzażu, dzieci z naszej parafii odpoczywały, zbliżały się do Boga i odbudowywały relacje.

Spora grupa dzieci i młodzieży z Rokitnicy wzięła udział w obozie, zorganizowanym w Brennej koło Wisły przez naszą parafię. W górskich wyprawach na Równicę oraz Stary Groń (o wschodzie słońca), a także w spotkaniach ewangelizacyjnych wzięło w sumie udział 35 osób.

Byli to głównie nasi ministranci i Dzieci Maryi, ale także ich znajomi z innych części miasta, w wieku od 10 lat. Ważnym aspektem wyjazdu wypoczynkowego było także uwrażliwienie młodych ludzi na sprawy zagrożeń wynikających z uzależnień, zwłaszcza od alkoholu i środków odurzających. Z tego właśnie względu tę cenną wakacyjną inicjatywę edukacyjną wsparł finansowo Wydział Ochrony Zdrowia Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Pomysłodawcą tej wakacyjnej eskapady młodych był nasz wikary, ks. Marek Konowol. Przy aprobacie i wsparciu ks. proboszcza Zygfryda Sordona, zmontował ekipę organizacyjną składającą się z wychowawców kolonijnych, wolontariuszy oraz kucharek. Do pomysłu przekonał także samorząd gminny, który od wielu lat stale propaguje profilaktykę uzależnień, a także pomaga potrzebującym w wychodzeniu z nałogów.

Przez dwa tygodnie wakacyjnego wyjazdu (17 – 30 lipca) bazą noclegową i wypadową dla obozowiczów była… szkoła. Oczywiście o lekcjach w salach mowy być nie mogło, ale dzięki takiej lokalizacji młodzież miała stały dostęp do sali gimnastycznej i innych przestrzeni placówki, gdzie organizowano poszczególne punkty programu dnia.

- Podstawowym celem był oczywiście wypoczynek oraz ciekawe i atrakcyjne przeżywanie wspólnego czasu, poprzez rekolekcje (msza św., spowiedź, nabożeństwa). W dobie minionych lockdownów i zajęć zdalnych w szkole uznałem, że taki integracyjnych wyjazd w „realu” będzie dla dzieci cenny. Zwłaszcza w odbudowywaniu nadszarpniętych więzi koleżeńskich i przyjacielskich w bezpośrednim kontakcie interpersonalnym ze sobą – podkreśla ks. Marek.

Oprócz wspomnianych spotkań profilaktycznych ukazujących wpływ alkoholu i innych używek na życie i bezpieczeństwo, zorganizowano także spotkanie z Pawłem, który pokonał nałóg alkoholowy. Efektem tych rozmów były prace plakatowe pt. „Co by było gdyby… alternatywna przyszłość: w nałogu i wolna od nałogu”. Z kolei w ramach rekolekcji odbywały się „namioty spotkania”, podczas których dana grupa czytała fragment Pisma Świętego i go omawiała. Każdy mógł podzielić się swoją osobistą refleksją na ten temat.

A jak same dzieci wspominają ten miniony w górach czas?

Marcin Kuchmistrz: - O ile nie lubię wyjazdów integracyjnych, to ten był dla mnie fajny. Codziennie wspólnie z animatorami i księdzem robiliśmy co innego, także umacnialiśmy naszą wiarę podczas mszy świętych, nabożeństw, modlitw codziennych czy przy różańcu. Było też wiele fajnych atrakcji, takich jak na przykład wyjście do chaty chlebowej czy do parku linowego – podkreśla.

Seweryn Krawczyk: – „Pogodne wieczory” były naprawdę świetne. Trwały około półtorej godziny i polegały głównie na wspólnych grach, zabawach i tańcach.

Justyna Broja: - Świetnie bawiłam się i opalałam nad rzeką. Z kolei park linowy dostarczył nam mnóstwo adrenaliny, bo nawet najłatwiejsza trasa nie była wcale taka łatwa. Zaś w chacie chlebowej sami robiliśmy pyszne podpłomyki. Najbardziej smakowały mi te z miodem – podsumowuje wakacyjne wspomnienia.

Julia Nowara: - Podczas „namiotów spotkania” każda grupa czytała fragment Pisma Świętego, który później był omawiany, po czym każdy mógł się podzielić własną refleksją na ten temat. Uważam, że były to dosyć ciekawy punkt dnia, ponieważ mogliśmy lepiej zrozumieć Pismo Święte

Marta Pudalik: - Na rekolekcjach odbywały się codzienne spotkania w grupach, podczas których wspólnie rozpatrywaliśmy zagadnienia wiary i duchowości, czytaliśmy Pismo Święte, ale również prowadziliśmy wiele zabaw. Oglądaliśmy filmy i próbowaliśmy zrozumieć słowo Boże. Spotkania w grupach miały również za zadanie integrować uczestników i nas do siebie zbliżać, dlatego w pierwsze dni mieliśmy dużo zadań i gier pomagających się wzajemnie poznawać.

PODZIĘKOWANIA:

- Chciałbym bardzo podziękować w imieniu każdej osoby uczestniczącej w rekolekcjach za piękne spędzone dwa tygodnie. Przede wszystkim dziękujemy za pięknie przygotowane pogodne wieczory i atrakcyjne wycieczki. Dziękujemy również za znalezienie czasu na starannie przygotowane msze święte. Bardzo nam się podobało, że w ciągu dnia mogliśmy z naszymi animatorami uczestniczyć w spotkaniach w grupach. Dzięki nim ciekawie spędzaliśmy czas, a każdy z nas dobrze się poznał. Bardzo dziękujemy też każdemu animatorowi za cierpliwość, jaką mieli do nas. Najbardziej dziękujemy księdzu Markowi za przygotowanie wyjazdu.

W imieniu wszystkich uczestników Rekolecji Brenna 2021'

Mateusz Niedźwiecki

 - Bardzo się cieszę, że wspólnymi siłami zdołaliśmy zorganizować taki turnus wakacyjny dla dzieci z naszej parafii. By mógł się odbyć, wymagał zaangażowania wielu osób w jego przygotowanie i przeprowadzenie. Dlatego dziękuję wolontariuszom: paniom Lidii, Elżbiecie, Justynie, animatorom Wioli, Marcie, Martynie, Kasi, Michałowi, Szymonowi, wszystkim, który pomagali i ludziom dobrej woli. Dziękuję też rodzicom/opiekunom, że pozwolili wziąć udział młodym w tym wyjeździe, a także samym uczestnikom obozu. Nade wszystko dziękuję ks. Proboszczowi za okazane zaufanie. Jeśli Pan Bóg pozwoli, to mam nadzieję na kolejny wyjazd podczas przyszłorocznych wakacji.

Ks.Marek Konowol